Zmiana.Były dwa maile kategoryczne, kilka esemesów i kilka interwencji osobistych.
Były też dwa maile na pocztę do mojego męża:
jeden ciepły, z komplementami pod moim adresem, a drugi z wyrzutem pod adresem Marka, że zamyka mi buzię.
Tak oto znawcy mojej walecznej natury przywrócili mi wiarę do dzielenie się z nimi, na bieżąco, wrażeniami z życia: rodzinnego, towarzyskiego, kulturalnego i politycznego.
Dziękuję.
Dobrze mieć znajomych i przyjaciół !
Dobrze mieć sąsiada !
Powrót do "Halina Borowska - Blog żony" /
Do góry