Euro 2008.Po wczorajszym przegranym, niestety, meczu zadaję tylko jedno pytanie:
Leo, why ?!
P.S. Obawiam się, że odpowiedź na moje: dlaczego? - nie będzie tak prosta
i oczywista jak w reklamie jednego z banków.
Powrót do "Halina Borowska - Blog żony" /
Do góry