Tradycja.Dzięki naszym wnukom, po raz pierwszy od wielu lat, posialiśmy rzeżuchę
i kolorowaliśmy jajka.
Mimo chłodu i długich kolejek odwiedziliśmy kilka kościołów i obejrzeliśmy groby.
Potem piliśmy gorącą czekoladę u Wedla.
Było tradycyjnie i miło.
Powrót do "Halina Borowska - Blog żony" /
Do góry