Marek Borowski o zmianach w rządzieTo były logiczne decyzje - mówi
Marek Borowski w wypowiedzi dla
"Trybuny". - Dotyczyły ministrów, którzy byli wymienieni w tej sprawie, albo jak minister Andrzej Czuma nie zyskali zaufania opinii publicznej po swoich wypowiedziach. Premier Donald Tusk nie chciał, by w trakcie prac komisji śledczej te osoby były przepytywane, w końcu to ministrowie rządu. Można powiedzieć, że premier oczyścił przedpole. Jeżeli chodzi o dymisje Pawła Grasia, Sławomira Nowaka i Rafała Grupińskiego, to były one raczej spowodowane oceną tych osób. Trochę szkoda, że premier nie wykorzystał okazji i nie dokonał pewnych zmian, które byłyby korzystne dla kraju i nie wymienił np. Elżbiety Radziszewskiej na bardziej aktywnego pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet.
"Trybuna" - 8 października 2009Powrót do "Wiadomości" /
Do góry