Przemyślany, cyniczny atak na państwoZdarzyło się nieszczęście polegające na tym, że system informatyczny się zawalił. Gdyby PKW niezwłocznie potem powiedziała wszystkim komisjom, żeby przeszły na liczenie ręczne to prawdopodobnie wyniki byłyby w środę, czwartek. Nie zrobiła tego, bo cały czas była informowana, że ten system zaraz zacznie działać. Można więc powiedzieć, że PKW nie wykazała się wyobraźnią i refleksem, i to wszystko. Od tego do kwestionowania wyborów, do stwierdzenia, że zostały sfałszowane, do żądania ich powtórzenia, są lata świetlne. Ze strony PiS był to przemyślany, cyniczny atak na państwo, w przypadku SLD - głębokie rozczarowanie wynikiem wyborczym - uważa
Marek Borowski.
Senator dodał, że jeśli chodzi o prezesa Kaczyńskiego, to niczego innego się po nim nie spodziewał. Prowadzi tę politykę - wzbudzania nieufności w społeczeństwie - od 20 lat. Natomiast w przypadku Leszka Millera to jest wielkie rozczarowanie, gdyż do tej pory w sytuacjach, kiedy chodziło o rację stanu, SLD zachowywał się przyzwoicie.
Senator podkreślił, że jeżeli chce się zakwestionować uczciwość wyborów – nie w jakiejś gminie, lokalnych, bo to się może zdarzyć, tylko generalnie - to trzeba mieć bardzo twarde dowody, bo inaczej ludzie przestają wierzyć w państwo. To że padł system komputerowy, to nie jest dowód. To jest inna bajka, inny temat. - Odpowiedzialny polityk zachowuje spokój w takiej sytuacji, krytycznie odnosi się do faktu, że tak wybierano operatora systemu komputerowego, natomiast nie podjudza społeczeństwa, bo to się nikomu nie opłaci, w przyszłości również tym, którzy tak postępują - mówił senator. Jego zdaniem politycy, którzy ośmielili się publicznie stwierdzać, że wybory są zafałszowane i trzeba je powtórzyć sami się zdyskwalifikowali. Historia pokazuje, czym się kończy podjudzanie społeczeństwa - przypomniał.
Polsat News, TVN24Powrót do "Wiadomości" /
Do góry