Mariusz Błaszczak nie chce dostrzec problemu rasizmuMinister Błaszczak nie chce zauważyć problemu rasizmu w Polsce i nie podejmuje żadnych działań, aby uczulić policjantów na rasistowskie wybryki i zachowania - stwierdził
Marek Borowski w radiu
TOK FM. - Rzecz polega na tym, że minister Błaszczak wielokrotnie mówił publicznie, że nie ma w Polsce problemu rasizmu. Ale kiedy narodowcy z faszystowskimi hasłami demonstrowali w Warszawie, to mówił, że to była piękna, wspaniała demonstracja. Senator skrytykował też reakcję ministra na pobicie pochodzącej z Turcji 14-latki na warszawskiej Ochocie. - Bardzo dobrze, że pan Morawiecki potępił ten atak, ale trzeba pamiętać, że jest on premierem, więc jestem ciekaw, czy przeprowadzi męską rozmowę z panem Błaszczakiem. Według senatora, wyjaśnień wymagają nie tylko ostatnie wypowiedzi szefa MSWiA. - Chodzi generalnie o to, czy zostaną wydane odpowiednie zalecenia, dotyczące tego typu spraw. Ale - jak przypomniał - te sprawy i poprzednio były różnie traktowane. Np. min. Sienkiewicz powiedział do skinheadów z Białegostoku: „Idziemy po was” i nie doszedł. - Jeśli premier Morawiecki poważnie ten problem traktuje, to oczekuję tu konkretnych działań.
W ocenie Marka Borowskiego, Mariusz Błaszczak to - obok Antoniego Macierewicza i Jana Szyszki - największy szkodnik w rządzie. Ale jak przyznał, ta trójka, wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi, raczej zostanie. - A poza tym rekonstrukcja jest mało interesująca - podsumował spekulacje na temat zmian w rządzie.
Radio TOK FM - Wywiad polityczny - 5 stycznia 2018Powrót do "Wiadomości" /
Do góry