Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt



Wiadomości / 20.12.25, 19:03 / Powrót

Karol Nawrocki usiłuje grać rolę wybitnego męża stanu

W jednej sprawie Karol Nawrocki jest konsekwentny. Zapowiedział, że będzie tępił ten rząd i mu przeszkadzał. I to robi po prostu - stwierdził Marek Borowski w programie pierwszym Polskiego Radia komentując ostatnie trzy weta prezydenta - do ustaw w sprawie zmian w prawie oświatowym oraz podnoszących opłatę cukrową i akcyzę na alkohol. - Rozumowanie i argumenty typu, że przecież podpisał 90 ustaw, a zawetował tylko 20, są śmieszne. Za czasów innych prezydentów czegoś takiego nie było. Np. Aleksander Kwaśniewski, gdy miał przeciwko sobie rząd Jerzego Buzka, w ciągu całej swojej kadencji nie zawetował nawet jednej trzeciej tego, co Karol Nawrocki w ciągu niespełna 5 miesięcy - przypomniał senator. Jeśli chodzi np. o alkohol .Przecież nie może relatywnie tanieć. Jaka argumentacja? Że nie skonsultowano. Z kim?
Odnosząc się do pytania, jak sobie będzie rząd radził w tych warunkach, senator podkreślił, że radzi sobie i będzie sobie radził.
- Sytuacja wymaga przemyślenia i okazuje się, że znajdują się inne metody działania. Zadaniem rządu jest przede wszystkim utrzymać dobre tempo wzrostu, wzrost płac, wzrost dobrobytu ludzi. I to realizuje, moim zdaniem, i będzie realizował, ale z pewnymi rzeczami będzie miał problem. Weźmy na przykład ustawę wiatrakową. Dlaczego prezydent ją zawetował, a jednocześnie mówi, że trzeba obniżyć ceny prądu? Więc podkreślam jeszcze raz, w tym wszystkim nie ma ani ładu, ani składu. To jest chęć szkodzenia rządowi. Karol Nawrocki powiedział już kilka razy, że rząd Tuska to jest najgorszy rząd w historii Rzeczpospolitej. No i konsekwencja tego jest taka, że mu przeszkadza jak się da.
W ocenie Marka Borowskiego, Karol Nawrocki ośmieszył się ogłaszając, przy okazji decyzji o przeniesieniu okrągłego stołu z Pałacu Prezydenckiego do Muzeum Historii Polski, że właśnie skończył się w Polsce postkomunizm.
- On usiłuje grać rolę jakiegoś wybitnego męża stanu, który zmienia historię. Nie zmieni jej. Przecież gdyby nie ten tzw. postkomunizm, nie byłby prezydentem. Najlepiej to skomentował Władysław Frasyniuk, bohater tamtych czasów, który powiedział, że dobrze, iż prezydent nie porąbał tego stołu. Gdyby Karol Nawrocki oświadczył, słuchajcie, 35 lat minęło, wydaje się, że ten ważny mebel powinien być w Muzeum Historii, zapraszam bohaterów tamtych czasów na uroczyste przekazanie go, to byłoby to piękne. Ale nie. Mówi, że skończył się właśnie postkomunizm. Czyli w gruncie rzeczy krytykuje Okrągły Stół.
Polskie Radio I; Sygnały Dnia - 19.12.2025

Powrót do "Wiadomości" / Do góry