Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt



Wiadomości / 02.01.26, 23:11 / Powrót

Martwi mnie, że nie wykorzystujemy potencjału, który mamy

Dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego, ale nie wszyscy do końca to widzą. Niestety nie wykorzystujemy całego potencjału, który mamy - powiedział Marek Borowski w Polskim Radiu24 oceniając pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku w Polsce. Jak zaznaczył senator, jest parlamentarzystą od 31 lat i to 25-lecie, a przedtem 10-lecie lat 90. odczuwał na własnej skórze, a także brał udział w tworzeniu prawa, czy w podejmowaniu konkretnych decyzji np. będąc w rządzie.
- Generalnie jak człowiek jest w jakimś miejscu przez lata, to bardzo często nie dostrzega zmian albo minimalizuje je. Przyzwyczaja się do nich, uważa, że może zawsze tak było i mimo że otoczenie wokół niego naprawdę się bardzo zmieniło, jakby do końca tego nie widzi. Widzą to dopiero ludzie, którzy wyjechali i po iluś latach wrócili. Z Polską jest mniej więcej tak samo. Jak się robi sondaże i pyta na przykład, czy zmiany były duże, czy Polska jest już - może nie bogata, ale w każdym razie znacznie bogatsza niż była itd., to połowa mówi tak, połowa - nie. I nie dlatego, że sami tego nie odczuli osobiście, tylko dlatego, że tak im się wydaje, bo patrzą na to przez wiele lat. Jak przyjeżdża cudzoziemiec, który był w Polsce 25 lat temu, to w ogóle nie może wyjść zachwytu i mówi, że to wspaniały kraj. Bezpiecznie, świetne drogi, świetna komunikacja miejska,ludzie zadbani, dobrze ubrani i tak dalej. Skok cywilizacyjny. Więc to, że Polska została zaproszona na G20, to oczywiście z jednej strony pewien akt polityczny, ale z drugiej strony myśmy na to zasłużyli.
Jak podkreślił senator, nie tylko przez 25, ale przez 30 ostatnich lat w Polsce nie było roku z ujemnym tempem wzrostu, a w innych krajach takie lata były.
- Mieliśmy stabilne tempo wzrostu zbliżone do 4 procent średnio za ten okres. W jednym roku 4 proc. to nie jest wielkie osiągnięcie, ale średnio przez 30 lat - już tak. Polska, która startowała z poziomu mniej więcej 40 proc. PKB na głowę w stosunku do średniej unijnej, dzisiaj jest na poziomie 80 proc. Oczywiście, zaraz będzie o służbie zdrowia, o różnych niedomaganiach. Tyle tylko, że np. ostatnio bardzo źle się mówi o służbie zdrowia w Wielkiej Brytanii. Strajkują lekarze, mimo że to kraj bogaty.
Odpowiadając na pytanie, czy nie boli go, że III Rzeczpospolita jest tak deprecjonowana i tak na nią narzekamy, senator stwierdził, iż to, że jego rodacy narzekają, to pół biedy.
- Oni narzekają publicznie, ale prywatnie, jak się robi sondaż z jednym pytaniem, np. czy czujesz się szczęśliwy albo czy czujesz się zadowolony z życia, to nagle się okazuje, że 80 proc. jest szczęśliwych, zadowolonych i nie narzeka. Więc być może jest to taka cecha narodowa, o ile w ogóle istnieją cechy narodowe i nie to mnie martwi. Martwiły mnie zawsze w przeszłości i martwią teraz sytuacje, w których - na skutek jakichś, powiedzmy sobie, partykularnych, czasami osobistych, czasami grupowych interesów i interesików - nie wykorzystujemy całego potencjału, który mamy. Różnego rodzaju działalności, które można by rozwijać, są podminowywane. Jedni pchają je do przodu, a drudzy podkładają różnego rodzaju ładunki, że tak powiem, wybuchowe, które mają je zlikwidować. Czasami tym drugim się udaje i to niestety obniża bardzo nasze możliwości.
Polskie Radio24-31.12.2025

Powrót do "Wiadomości" / Do góry