Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt



Wiadomości / 01.02.26, 18:13 / Powrót

Prawo pięści? Ignorancja?

W odpowiedzi na pytanie TVP Info czy prawo pięści zaczyna znaczyć więcej niż traktaty międzynarodowe, Marek Borowski stwierdził, że przynajmniej Donald Trump forsuje taką ideę i jest ona bardzo na rękę Rosji i Chinom.
- Z jednej strony Trump uważa, że Chiny to główny przeciwnik i trzeba jakoś ograniczać jego możliwości i wpływy. A z drugiej strony daje im argument do ręki. Taki, że traktaty są ważne, kiedy realizują nasze potrzeby. Jeżeli ich nie realizują są nieważne, niepotrzebne.
Jak podkreślił senator, dla wszystkich krajów średnich, a takim jest Polska, czy niewielkich, lekceważenie traktatów, prezentowanie poglądu, że silny ma rację, jest niezwykle niebezpieczne. - Przecież prawo międzynarodowe powstało właśnie po to, żeby chronić słabszych, bo silni ochronią się sami. Więc w momencie, w którym silni zaczynają to kwestionować, ci mniejsi muszą zdecydowanie protestować. Mało tego, muszą chyba w niektórych sytuacjach bardziej się jednoczyć. To, co powiedział premier Kanady, to jest ta propozycja. Jeżeli Stany Zjednoczone w dalszym ciągu będą forsowały tezę, że liczą się tylko silni, a reszta powinna się podporządkować, to wobec tego stwórzmy potęgę z Europy, z Kanady, być może jeszcze z jakichś mniejszych krajów.
Jako przygnębiające i obraźliwe ocenił senator to, co Donald Trump powiedział o żołnierzach sojuszniczych, w tym polskich.
- Ja tego nie rozumiem. Czy to jest ignorancja? Trump wielokrotnie wykazuje się ignorancją. To znaczy nie wie pewnych rzeczy, a mówi. W Davos na przykład przedstawił całą długą tezę, że odnawialne źródła energii to absurd, coś co jest w ogóle niepotrzebne, a wiatraki to jakiś wymysł. Chińczycy je produkują na sprzedaż, ale sami ich nie mają. Co za nonsens? Chińczycy mają najwięcej wiatraków na świecie.
Marek Borowski zwrócił uwagę, że prezydent Nawrocki dość późno zareagował na wypowiedź Donalda Trumpa o żołnierzach, najpóźniej z polskich polityków, a jego wpis na Platformie X był neutralny, nie został skierowany do prezydenta Trumpa.
- Tam nie było nic o nim. Karol Nawrocki napisał, że polscy żołnierze to bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. Bardzo ładnie. Tylko ktoś może zapytać, ale w jakim kontekście to jest? Więc tego mi zabrakło. Odniosłem się do tego pisząc, że przyjaciele powinni sobie mówić prawdę w oczy, a wszak Karol Nawrocki uważa się za przyjaciela Donalda Trumpa. Nic by nie zaszkodziło, gdyby - tak jak premier Wielkiej Brytanii - powiedział to wprost. I potem na platformie społecznościowej pojawił się wpis Donalda Trumpa, jacy dzielni byli żołnierze brytyjscy.
Odpowiadając na pytanie, czy Polska powinna być w Radzie Pokoju, senator stwierdził, że ta Rada to jeszcze nie wiadomo czym jest, ale prezydent Nawrocki może tam się pojawić pod warunkiem, że za darmo. To znaczy nie z miliardem dolarów w kieszeni. Marek Borowski zwrócił przy tym uwagę na różnicę między Polską, a bardzo wieloma krajami, które zrezygnowały z członkostwa w Radzie.
- Różnica jest taka, że u nas stacjonują wojska amerykańskie. Trump jest człowiekiem nieobliczalnym. Różne mu humory do głowy przychodzą. Gdyby prezydent Nawrocki powiedział nie, dziękuję, mi ta Rada się nie podoba, to nie wiadomo, co Donald Trump by zrobił w tej sytuacji. Po co nam to?
Zdaniem senatora, ta sprawa została rozegrana bardzo dobrze i to - jak podkreślił dlatego, że Nawrocki porozumiał się z Tuskiem.
- W momencie, kiedy następuje porozumienie w sprawach międzynarodowych, to na pewno znajdujemy dobrą odpowiedź. Taką, że to jest organizacja międzynarodowa, a do organizacji międzynarodowej wstępuje państwo, a nie osoba fizyczna, w związku z tym musi się wypowiedzieć Rada Ministrów, Parlament, że musimy to zbadać i tak dalej. Karol Nawrocki przyjął tę wersję. Powiedział to Trumpowi i to jest w porządku.
Z samym wnioskiem, w opinii senatora, prezydent Nawrocki nie powinien się jednak spieszyć.
- Ja bym jeszcze czekał, co dalej z tą Radą, dlatego, że to jest bardzo dziwny twór, w którym o wszystkim decyduje Trump.
TVP Info; Pytanie dnia - 29 stycznia 2026

Powrót do "Wiadomości" / Do góry