Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt



Wiadomości / 20.02.26, 22:46 / Powrót

To jest obrzydliwość

/.../Słuchałem różnych wypowiedzi i muszę powiedzieć, że przeciwnicy tego łapali się czasami jakichś takich dziwacznych pomysłów - mówił w Senacie podczas dyskusji nad ustawą o SAFE Marek Borowski. Na przykład: ten nasz znakomity Bojowy Wóz Piechoty Borsuk, świetny, znakomity, trzeba to rozwijać, trzeba to wzmacniać, trzeba tego produkować więcej – ale dowiedziałem się od jednego z polityków PiS-u, że tam jest niemiecki silnik i w związku z tym rozwijanie tego Borsuka to przecież jest na rękę Niemcom, no bo oni będą ten silnik nam produkować. Zainteresowałem się tym bliżej. Okazało się, że ten silnik faktycznie jest produkowany w Niemczech, ale ze szwedzkiej stali. Z kolei właścicielem firmy, która produkuje te silniki, nie są Niemcy, tylko brytyjski Rolls-Royce, w którym zresztą większość udziałów mają inwestorzy amerykańscy. Po prostu świat jest globalny. Dajmy sobie spokój, mamy świetny produkt. A, przepraszam, armata w tym BWP jest amerykańska. Mamy świetny produkt, który oczywiście w paru kawałkach… Bierzemy to, co najlepsze ze świata, i potem go sprzedajemy. I to jest dziwne? Przeciwko temu trzeba protestować? To jest po prostu bez sensu.
Jeśli chodzi o rolę Niemiec w tym wszystkim, to nie mogę nie przytoczyć starej anegdoty. To jest suchar, no ale już trudno. Po 30 latach od zakończenia wojny grzybiarze odnaleźli w lesie człowieka bardzo zapuszczonego, z brodą itd. I okazało się, że to jest partyzant z czasów wojny, który nie wiedział, że wojna się skończyła. Jak się dowiedział, to powiedział: „Ojej, a ja te pociągi tak wysadzam i wysadzam”. Niestety, niektórzy politycy PiS, zwłaszcza prezes, bo on o tym ciągle mówi, chyba nie wyszli z 1939 r., a to naprawdę są już zupełnie inne czasy.
/.../rozumiem opozycję, to, że opozycja rządu nie będzie chwalić. No ale żeby chociaż milczała. Tymczasem okazuje się, że nie, że te argumenty, które się tutaj przytacza, są głównie nakierowane na to, żeby prezydent zawetował tę ustawę. Nie chcę używać brzydkich słów, ale to jest obrzydliwość po prostu. Dzisiaj państwo zadaliście tutaj masę pytań, na które uzyskaliście absolutnie kompetentne i pełne odpowiedzi. I w zasadzie po takich odpowiedziach sprawa powinna być załatwiona. Tymczasem wyszedł jako pierwszy pan senator Szwed i w swoim wystąpieniu powiedział, że tak, on podtrzymuje, absolutnie trzeba odrzucić itd. Po co były te pytania? Po co były te odpowiedzi? Zobacz wystapienie

Powrót do "Wiadomości" / Do góry