Co dalej z ustawą o SAFE zeroMarek Borowski stwierdził w rozmowie z
Moniką Olejnik w
Kropce nad i, że jest bliski stanowisku wicepremiera Kosiniaka-Kamysza w sprawie prezydenckiej ustawy o SAFE 0%, to znaczy uważa, że Sejm powinien się nią zająć, jednak nie w tej chwili.
- Dlatego, że w tej chwili cała praca rządu musi być skupiona na absorpcji środków z unijnego SAFE. Tym bardziej, że to będzie wymagało dodatkowych prac. Trzeba podpisać umowy, wprowadzić te wszystkie kontrakty na ścieżkę, gdzie będzie wiadomo, jak to będzie szło, zacząć te środki wykorzystywać itd. W związku z czym, naprawdę nie ma się co rozdrabniać na tę ustawę. Gdy będziemy wiedzieli, jakie jest zapotrzebowanie, gdzie pojawiły się wąskie gardła i tak dalej, można spróbować wrócić do tej ustawy, aczkolwiek trzeba będzie ją bardzo zmienić.
Zdaniem senatora, ustawę tę należałoby potraktować następująco: Mamy środki z SAFE unijnego, zagospodarowaliśmy je, będziemy je dalej zagospodarowywać. Jeśli Narodowy Bank Polski wykreuje jakiś dodatkowy zysk, nie wchodzimy w to, może wykreuje, to jest ustawa, która przekazuje te zyski na dodatkowe cele zbrojeniowe, bo mamy takie potrzeby, być może właśnie na straż graniczną, policję i tak dalej. Tyle tylko, że nie może być tak, jak jest w prezydenckim projekcie, że zarządzaniem tymi środkami zajmuje się prezydent i jego ludzie.
Co do samego pomysłu Adama Glapińskiego, senator przyznaje, że jest w tym jakaś myśl, bo można, jak to powiedział prezes Glapiński, zysk wykreować, np. sprzedać część złota i te kwoty przeznaczyć na zbrojenia. Tyle że - jak to ujął senator - Glapiński absolutnie na to nie idzie, ponieważ on chce zwiększyć rezerwy złota z dzisiejszych 550 ton do 700.
- Więc on nie będzie niczego definitywnie sprzedawał. Z księgowego punktu widzenia można te pieniądze po prostu wydrukować. To znaczy, jeśli się sprzeda 50 ton złota, dostanie się pieniądze, to one pójdą na zysk banku, a za jakiś czas się złoto odkupi. Zasadniczy problem polega jednak na tym, że sprzedaż złota i jego odkupowanie miałoby się odbywać przez kilka lat, a my potrzebujemy pieniędzy szybko, tu i teraz. Po drugie, nie wiadomo, jak się będą kształtowały ceny złota. Jeżeli spadną, to się okaże, że nie będzie aż takich zysków, tylko mniejsze, więc to był po prostu pomysł z piekła rodem.
Senator zwrócił uwagę, że Konfederacja, która jest podobnie jak PiS przeciw SAFE unijnemu, mówi że tzw. SAFE zero też jest bez sensu. Więc można powiedzieć, że przynajmniej tutaj zachowuje się racjonalnie. Tyle że w zamian proponuje wypuścić obligacje, bo jednocześnie przyznaje, że zbroić się trzeba. Obligacje po 5%, czyli najgorsze rozwiązanie. Zatem w sumie w tej sprawie prezentuje się również fatalnie.
TVN24; Kropka nad i - 18.03.2026Powrót do "Wiadomości" /
Do góry