Marek Borowski: warszawiacy mają prawo do demonstrowania swoich poglądówPan Marek Borowski skomentował zapowiedz organizacji przez PO ''błękitnego marszu'', jak również kontrdemonstracji popierającej rząd, którą chce zorganizować LPR. W związku z tym zamiarem kandydatka do urzędu Prezydenta Warszawy - Hanna Gronkiewicz-Waltz zwróciła się do Kazimierza Marcinkiewicza o zakazanie organizowanej przez LPR kontrdemonstracji. Kandydat centrolewicy stanowczo sprzeciwił się ograniczaniu praw do demonstrowania jakiejkolwiek grupie społecznej, zawodowej czy nawet ugrupowaniom politycznym.
Marek Borowski stwierdził, że negatywnie ocenia działalność LPR w sprawach publicznych podobnie jak działalność PiS. Nie mniej nie popierając ich poglądów, opowiada się za ścisłym prawem obywateli do wyrażania swoich opinii w tym do prawa zrzeszania się i manifestowania swoich przekonań.
Zdaniem kandydata centrolewicy, warszawiacy powinni spodziewać się od organizatorów obu demonstracji przestrzegania prawa i zasad zrzeszania się w miejscach publicznych a od Policji zagwarantowania bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo mieszkańców nie może jednak jak dotychczas podlegać politycznym rozgrywkom.
W związku z wypowiedzią Hanny Gronkiewicz-Waltz, kandydat centrolewicy zwrócił uwagę, że prezydent Warszawy nie powinien kierować się swoim przekonaniami politycznymi w podejmowaniu decyzji o wyrażeniu zgody na marsz.
Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz wypowiadając się w ten sposób udowadnia, że uprawia politykę dokładnie w taki sam sposób jak PiS - stosując zakazy dla przeciwników politycznych.
Maurycy Seweryn
Rzecznik prasowy
Powrót do "Wiadomości" /
Do góry