Marek Borowski: Ja w ogóle nie muszę nikomu udzielać jednoznacznego poparcia. Mogę najwyżej powiedzieć, że moim zdaniem z punktu widzenia moich wyborców lepsze byłoby to czy tamto.
A co byłoby lepsze?
Oboje kandydatów reprezentuje swoje partie. Poparcie przeze mnie któregoś z nich oznacza wzmocnienie jednej z tych partii. A przecież centrolewica jest w opozycji do obu. Więc dlaczego miałbym umacniać któreś z tych ugrupowań? Mogą być tylko dwa powody. Pierwszy – że wchodzimy w koalicję w Warszawie, współrządzimy i wdrażamy część naszego programu. Drugi – że stoi za tym racja stanu.
Jaka może być racja stanu w wyborach prezydenckich w Warszawie?
Taka, że rządy PiS, LPR i Samoobrony przynoszą Polsce wiele szkody, więc jeśli można ich odsunąć od władzy w stolicy i gdzie indziej , należy to zrobić. Ale jeśli PO chce po tych wyborach współpracować z PiS, to czemu miałbym wspierać ich kandydatkę?
Zobacz wywiad
Powrót do "Wiadomości" / Do góry | | | |
|