Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt



Wystąpienia / 18.02.26 / Powrót do "Wystąpienia"

Senat; dyskusja nad ustawą o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE

Wysoki Senacie!

Spróbuję przejść po paru punktach, które były tutaj poruszane w dyskusji i na które częściowo padły odpowiedzi. Właściwie to odpowiedzi były bardzo precyzyjne, ale zawsze można jeszcze do nich coś przekonującego dodać.
Chodzi mi o pewien ciąg logiczny. Po pierwsze, wszyscy się zgadzają co do tego, że bezpieczeństwo Polski w obecnej sytuacji geopolitycznej wymaga dozbrojenia, nowoczesnego uzbrojenia, zreformowania armii – tego chyba nikt nie kwestionuje. Jeżeli tak, to oczywiście wymaga to pieniędzy. A jeżeli wymaga to pieniędzy, to jest pytanie, skąd te pieniądze wziąć. Mamy ofertę Unii Europejskiej. I tu jest pierwszy punkt, gdzie dochodzi do starcia: a dlaczego właściwie od Unii Europejskiej? Po pierwsze, warunki finansowe, po drugie, warunkowość; to są chyba dwa główne argumenty. Oczywiście dochodzą jeszcze inne. Pan prezes Kaczyński jak zwykle wjechał na niemieckiego konia i mówił o tym, że Niemcy będą nas na smyczy trzymać. Pominę na razie ten argument.
Jeżeli chodzi o finanse, to ta sprawa była tutaj przekonująco, moim zdaniem, wyjaśniana przez wszystkie osoby, które wypowiadały się w imieniu rządu, ale ja jeszcze postawię kropkę nad i. Okazuje się, że Unia Europejska jako całość, która przecież wypuszcza obligacje i te pieniądze musi zgromadzić, ma najlepszą wiarygodność. Dla państwa informacji podam, że rentowność obligacji 10-letnich, a my tu mówimy o obligacjach o znacznie dłuższym okresie trwania… Rentowność 10-letnich obligacji w Stanach Zjednoczonych to jest dzisiaj 4%, dokładnie 4,07%. W Wielkiej Brytanii – 4,37%. Tutaj się proponuje 3,17. To pokazuje, jaka jest opinia o wypłacalności, o sile ekonomicznej Unii Europejskiej. Dlatego proszę się nie dziwić, że jak rząd Prawa i Sprawiedliwości kupował czołgi w Korei, to musiał tam płacić 6,5%. Jak kupował w Stanach Zjednoczonych, to musiał zapłacić ponad 4%. Tutaj jest 3,17%.
Teraz zarzut: ale to jest zmienne, nie wiadomo, czy to będzie tyle, czy to nie będzie tyle. Oczywiście rating zależy od sytuacji danego kraju i rating będzie zależał od sytuacji Unii Europejskiej, ale Unia Europejska jest trwała, dobrze się ma i kierunki zmian, które występują w tej chwili, będą co najwyżej umacniać ten rating, a nie go osłabiać. Czyli opłacalność jest oczywista. Ja nie rozumiem, po prostu nie rozumiem, jak można to kwestionować, z jakiego punktu widzenia.
No dobrze, to teraz pojawia się drugi argument: „A może w złotych zaciągnijmy ten dług? Po co brać to euro za 3,17%? W złotych”. No, polskie 10-letnie obligacje to jest teraz… Popatrzmy: 4,93%. 10-letnie, a nie 45-letnie, tak. No i tutaj pan senator Bieńkowski, który zawsze bardzo wnikliwie podchodzi do spraw ekonomicznych i ma różne pomysły, powiedział: „To po co mamy liczyć 10-letnie? Wypuśćmy obligacje 3-letnie, one są tańsze, i te 3-letnie będziemy rolować co 3 lata”.
To jest taki pomysł pomysłowego Dobromira. Jakoś nikt na to nie wpadł, a senator Bieńkowski wpadł.
Otóż, po pierwsze, polskie tzw. 3-latki to jest dzisiaj 3,8, czyli też więcej. No to po co? A po drugie, trzeba pamiętać, że trzeba będzie za 190 miliardów zł niezwłocznie, praktycznie niezwłocznie, w ciągu roku, dwóch wyemitować obligacje, zdobyć te pieniądze, pamiętając o tym, że jednocześnie w tym samym czasie rolujemy nasz dług, który wynosi prawie 2 biliony zł i rocznie gdzieś tam 400 miliardów zł musimy rolować. No więc jak to wszystko razem rzucimy na rynek, to się to skończy jeszcze większą podwyżką stóp. Tak więc z tego punktu widzenia to też nie ma sensu. Czyli naprawdę to po prostu jest dobra oferta. Z tej oferty trzeba jak najszybciej skorzystać.
Warunkowość. I tutaj Węgry zostały przywołane, było mówione, że Węgry właśnie nie dostały, bo Węgry mają kłopoty z praworządnością. Proszę państwa, Węgry mają przede wszystkim kłopoty ze złodziejstwem i korupcją. Praworządność jest tu kwestią trochę wtórną. To znaczy ona jest na Węgrzech tak ustawiona, że tam można swobodnie kraść publiczne pieniądze. Zgodnie z procedurami. Bardzo przepraszam, ale dlaczego Unia ma dawać pieniądze złodziejom? To o to chodzi. Węgry nie przystąpiły do systemu prokuratora europejskiego, boją się tego. Polska przystąpiła, tutaj siedzi pan minister Bodnar, który jest autorem tego, wnioskodawcą, przeprowadził to. I dlatego my dzisiaj możemy się nie bać żadnej warunkowości. Nie ma problemu, to wszystko będzie dobrze kontrolowane.
Mówiłem o Niemcach i ja teraz trochę wrócę do tych Niemców. Mianowicie słyszę: a Niemcy nie pożyczają, a Niemcy nie biorą. Niemcy mają w tej chwili 10-letnie obligacje na 2,75, to po co mają brać na 3,17? To po pierwsze. Po drugie, Niemcy mają zasoby, parę innych krajów też ma zasoby i ma dobry rating, tak więc oczywiście do tego nie przystępuje. Ale bodajże 17 czy 19 krajów przystąpiło. To co, wszyscy są frajerzy, tak?
Ja słuchałem różnych wypowiedzi i muszę powiedzieć, że przeciwnicy tego łapali się czasami jakichś takich dziwacznych pomysłów. Na przykład: ten nasz znakomity bojowy wóz piechoty Borsuk, świetny, znakomity, trzeba to rozwijać, trzeba to wzmacniać, trzeba tego produkować więcej – ale dowiedziałem się od jednego z polityków PiS-u, że tam jest niemiecki silnik i w związku z tym rozwijanie tego Borsuka to przecież jest na rękę Niemcom, no bo oni będą ten silnik nam produkować. (Wesołość na sali) Zainteresowałem się tym bliżej. Okazało się, że ten silnik faktycznie jest produkowany w Niemczech, ale ze szwedzkiej stali. Z kolei właścicielem firmy, która produkuje te silniki, nie są Niemcy, tylko brytyjski Rolls-Royce, w którym zresztą większość udziałów mają inwestorzy amerykańscy. Po prostu świat jest globalny. Dajmy sobie spokój, mamy świetny produkt. A, przepraszam, armata w tym BWP jest amerykańska. Mamy świetny produkt, który oczywiście w paru kawałkach… Bierzemy to, co najlepsze ze świata, i potem go sprzedajemy. I to jest dziwne? Przeciwko temu trzeba protestować? To jest po prostu bez sensu.
I ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o rolę Niemiec w tym wszystkim, to nie mogę nie przytoczyć starej anegdoty. To jest suchar, no ale już trudno. Po 30 latach od zakończenia wojny grzybiarze odnaleźli w lesie człowieka bardzo zapuszczonego, z brodą itd. I okazało się, że to jest partyzant z czasów wojny, który nie wiedział, że wojna się skończyła. Jak się dowiedział, to powiedział: „Ojej, a ja te pociągi tak wysadzam i wysadzam”. Niestety, niektórzy politycy PiS, zwłaszcza prezes, bo on o tym ciągle mówi, chyba nie wyszli z 1939 r., a to naprawdę są już zupełnie inne czasy.
Kolejny argument: te pieniądze pójdą w łapki kolegów, kolesiów itd. I tu pada nazwisko: Poncyljusz. Teraz to jest takie hasło: Poncyljusz. Już pomijam, że Poncyljusz w PiS też był. Ten zaś Poncyljusz jest dzisiaj prezesem spółki Polska Amunicja. Ale ta spółka jest spółką prywatną, to nie jest jego własność. Ta spółka należy do konsorcjum WB Electronics. To jest świetna firma, świetne konsorcjum, prywatne, które trzeba rozwijać. Tam trzeba pakować pieniądze, oni naprawdę dadzą nam bardzo wiele. A, powiedziałbym, wisienką na torcie jest to, że Polskiej Amunicji, bo tak się nazywa ta firma, na której czele stoi pan Poncyljusz, na tydzień przed dymisją ówczesny premier, pan Mateusz Morawiecki, czyli premier tego drugiego rządu, przejściowego, polecił zlecić produkcję amunicji na 12 miliardów zł. No to chyba uznał ją za dobrą. To pokazuje absurd.
Oczywiście były tutaj pytania również bardziej, powiedziałbym, merytoryczne i myślę, że padły na nie odpowiedzi. Tylko chodzi o to, że jeżeli nawet w niektórych drobniejszych sprawach nie ma jeszcze jasności, nie jest wszystko do końca wycyzelowane, to nie jest to powód, żeby głosować przeciwko temu, żeby obalać tę ustawę, gdyż w zasadniczych sprawach nie ma żadnego argumentu przeciw.
No i wreszcie, na koniec… Była tutaj mowa o tym, że pan minister Błaszczak był przecież dobrze nastawiony do tego projektu. Mam tutaj screeny z jego tweetów na platformie X. Pan Mariusz Błaszczak pisał 23 września 2025 r.: „Fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane”… A dalej wskazuje, co za nie powinno być pozyskane. To Borsuk, Piorun itd… no, wszystko to, co tu jest. Nie skończył na tym, bo 12 listopada zamieścił następny tweet o takiej treści: „Jak podaje @rzeczpospolita, prawdopodobnie stracimy wielką szansę na wzmocnienie Wojska Polskiego. Za chwilę mija czas na złożenie wniosków w ramach programu SAFE, a rząd rozkłada bezradnie ręce”. To teraz jest pytanie: co się stało właściwie między końcem listopada a początkiem lutego? Stało się to, że okazało się… Pan minister Błaszczak i pan prezes Kaczyński sądzili, że rząd sobie nie da rady z tym projektem, nie złoży wniosków w terminie, popsuje coś itd. Okazało się, że nie popsuł. No to co? Przyznać, że rząd dobrze działa? Nie można!
Ja bym powiedział, że rozumiem opozycję, to, że opozycja rządu nie będzie chwalić. No ale żeby chociaż milczała. Tymczasem okazuje się, że nie, że te argumenty, które się tutaj przytacza, są głównie nakierowane na to, żeby prezydent zawetował tę ustawę. Nie chcę używać brzydkich słów, ale to jest obrzydliwość po prostu. Dzisiaj państwo zadaliście tutaj masę pytań, na które uzyskaliście absolutnie kompetentne i pełne odpowiedzi. I w zasadzie po takich odpowiedziach sprawa powinna być załatwiona. Tymczasem wyszedł jako pierwszy pan senator Szwed i w swoim wystąpieniu powiedział, że tak, on podtrzymuje, absolutnie trzeba odrzucić itd. Po co były te pytania? Po co były te odpowiedzi?
Każdy z nas ma wielu znajomych, na ogół ze swojego środowiska politycznego. Ja też. W związku z tym ci moi znajomi sympatykami Prawa i Sprawiedliwości nie są. Bardzo często mówią do mnie: słuchaj, jak ty tam wytrzymujesz, przecież oni takie głupstwa opowiadają itd. Ja mówię: nie, nie, słuchaj, gdzie opowiadają, to opowiadają, ale Senat to jest zupełnie co innego. Tutaj są ludzie, którzy mają swój dorobek zawodowy, kwalifikacje, są spokojni, wyważeni, tutaj się toczą prawdziwe dyskusje i nie ma czegoś takiego, że ktoś będzie lekceważył interes państwa, bezpieczeństwo czy tego typu rzeczy, absolutnie nie. Może oni nie zawsze do końca mi wierzyli, ale może część przekonałem. Dlatego bardzo proszę nielicznych kolegów z PiS, którzy tutaj są, żebyście powtórzyli to pozostałym i żebyście mnie i nas wszystkich nie rozczarowali. (Oklaski)

Źródło: Senat

Powrót do "Wystąpienia" / Do góry