Pożegnania.W ciągu paru tygodni przyszło nam,mimo wewnętrznych,płynących z serca protestów,przyjąć do wiadomości,że śmierć nie oszczędziła wielkich artystów,pisarzy czy polityków.
Po ich odejściu przez chwilę przystajemy pytając:dlaczego?
Potem zastanawiamy się czy dobrze żyjemy.
Do tego rozmawiając noworocznie ze znajomymi mówimy: życzymy,aby grona przyjaciół,a także osób wiele znaczących dla społeczeństwa,nie zmniejszały się tak drastycznie!
Osobiście żegnam się z Józiem,nazywanym też Dżozefem,Oleksym,
z którym studiowałam na jednym roku, i którego niezliczone umiejętności
i ciepło w kontaktach z ludźmi szczerze doceniałam.
I co teraz ? - będzie smutniej i mniej ciekawie.
Powrót do "Halina Borowska - Blog żony" /
Do góry